Recenzje naszych nagrań i opinie o nich
-------------------------------------------------------------------------------------

Posłuchałeś naszych nagrań? Chcesz podzielić się wrażeniami? Napisz!
Najciekawsze opinie - także krytyczne - umieścimy na tej stronie.
Piszcie na adres:
forgotten@caladan.art.pl
-------------------------------------------------------------------------------------
-------------------------------------------------------------------------------------
Muza pierwsza klasa ale wokal rzeczywiście Grechute przypomina...Ato nie za dobrze

Seth (4 marca 2003)
www.olga.pl/promo/show/771
-------------------------------------------------------------------------------------
Witam Panowie! Tak jak BOROMIR daję Wam 5 i tak jak jemu przypominacie mi deczko KAT'a ale tylko i wyłącznie w dobrym znaczeniu :-) Życzę powodzenia i pozdrawiam. Oby tak dalej!!! :-)

Akallabeth (31 stycznia 2003)
www.olga.pl/promo/show/771
-------------------------------------------------------------------------------------
Z heavy metalem do się nawet na ulicy nie mijało co według mnie jest komplementem. Muzyka ciekawa mocna, trzymajcie się tego ale nie zamykajcie się w ramy takie jak metal itp. Można to ładniej ująć i chyba trzeba bo ta muzyka wykracza poza nazwę metal według mnie. Słuchałem tego w samochodzie uuuuu się działo :). Myślę, że za dużo środka w gitarach do tej muzy. Pozdrowienia.

Dzeus (4 stycznia 2003)
www.olga.pl/promo/show/771
-------------------------------------------------------------------------------------
wszystko jest zajebioza tylko klawisze pieprza sprawe

bartek (12 grudnia 2002)
www.olga.pl/promo/show/771
-------------------------------------------------------------------------------------
Daje Wam 5! Jestescie dobzi! Moze to smieszne ale zdeka przypominacie mi Kata :p Czyli jest cool! Tak dalej... Mam nadzieje ze bedziecie slawni! Trzymam kciuki!

BOROMIR_MT (8 grudnia 2002)
www.olga.pl/promo/show/771
-------------------------------------------------------------------------------------
Przesluchalem "sabbaoth"! No niezla robota chlopaki! Moze to tylko moje zdanie ale na poczatku taka troche liniowosc... No ale ogolnie jest ciekawe! Sciagne zaraz jeszcze inne!

BOROMIR_MT (8 grudnia 2002)
www.olga.pl/promo/show/771
-------------------------------------------------------------------------------------
No musze powiedziec,ze calkiem,calkiem. Aniol taki sobie-troche linnia vocalu mi nie pasowala, ale natomiast Rytual jest swietny.Oby tak dalej.Powodzenia

Yiliestra (24 listopada 2002)
www.olga.pl/promo/show/771
--------------------------------------------------------------------------------
Sabbaoth rox :> życzę powodzenia w dalszym wymyślaniu mrocznych i złowieszczych(tm) nazw kawałków :)

Scypio (9 listopada 2002)
www.olga.pl/promo/show/771
-------------------------------------------------------------------------------------

Początek tej recenzji jest oczywisty - odsyła mnie do słów, które skreśliłem a propo wybitnej polskiej produkcji progmetalowej czyli The Earth częstochowskiego Mordoru. Wymarzyłem tam sobie korowód świetnych płytek młodych, rodzimych grup jak Pathology, Bronx, Imagination, Space Avenue, Naamah czy Forgotten. I oto słowo w jakimś tam ułamku staje się ciałem - przed nami demo formacji Forgotten z 2001 r. Nie jest to oczywiście regularna płyta długogrająca (dziś już rzadko używa się tego określenia, ale ja tam staruch jestem :-)), niemniej stanowi jej (bo nie wątpię w perspektywę wydania) zacny przedsmak. Nawet bardzo zacny (w typowej recce unika się w tak wczesnym miejscu osądu, ale do diabła z tym).

Po obowiązkowym intro czas na drugą część schematu czyli coś o historii ansambla. No to tak: grupa powstała w maju 1991 r., dwa lata później zmieniając nazwę z Necrology na Forgotten właśnie. Z początku chłopoki mieli ambicje młócić thrash-metal lub też inny power. Daruję sobie wyczerpujące omówienie roszad personalnych bo zgłębianie infa na netowej stronce formacji szybko przyprawiło mnie o ból głowy. Tak czy siak pierwszy koncert został zagrany 3 stycznia 1992 r., zaś wydawnictwa kasetowe przedstawiają się następująco: 1993 r. - Platoon (Yoozeck Records 001), 1996 r. - Compilation' 96 (Yoozeck Records 002) - kompilacja nagrań trzech zespołów: obok naszych bohaterów są to Fresh Scab tudzież T'n't Guitar Duo. W obecnym składzie Forgotten napotykamy dwóch byłych muzyków znanego zespołu Abraxas - Marcina i, dla odmiany, Marcina :-)

Ufff, po tych formalizmach mogę wreszcie zatrzeć rączki z uciechy i zająć się osobistą i kompletnie subiektywną oceną przedstawionego na Legendzie materiału wyjaśniając czemuż to uważam go za zacny. No to tak: bo mi się podoba :-) Jest to oczywiście jedyny powód, ale pisanie o muzyce wymaga podobno jakichś analiz (z reguły są to "analizy") dociekań i innych takich. Trudna rada w tej mierze - na uświęcone zasady nic nie poradzę. Niniejszym przystępuję zatem do głęboko penetrującej "analizy".

Anioł to znakomite rozpoczęcie recenzowanego krążka - krótka, piosenkowa forma w którą wprowadzają nas pląsy klasycznej gitary - ale niech no tylko Przemko odrobinę przyłoji - od razu wiemy, że panowie generalnie dobrze się czują w brzmieniach cięższych, ciążących właśnie ku progmetalowi. Niemniej żeby Przemko za dużo sobie nie pomyślał ;-) (bo dopiero przyjdzie czas na peany pod jego adresem) wyróżnić chciałbym tu przede wszystkim manierę keybordzisty. Ogromnie odpowiada mi taki styl gry - oszczędny do bólu, a tak znaczący. Marcin stawia na spokojne, rozlane plamy klawiszowych teł z zagrywkami przywodzącymi czasami na myśl stare, dobre hammondowskie brzmienie. Nolanowskich pisków nie uświadczymy - jakież szczęście. Nie mogę się natomiast zgodzić z opiniami zasłyszanymi podczas Voyage51, że taki minimalizm to już przesada. Żadna przesada - w moim odczuciu po prostu raczej świetne wyczucie sytuacji typu - gram tam gdzie wypada, więcej nie gram bo po co? Brawo - o to właśnie chodzi. Przyczepić się można z kolei do gothhhhyckiego tekstu, zresztą warstwa textowa na całym krążku razi mnie najbardziej - zwłaszcza w tytułowej Legendzie. Skamieniałe gnomy i takie tam - czyżby Luca Turilli znalazł sobie konkurencję? :-) Początek Legendy to próbka Przemkowskiego fletu prostego - szkoda, że słychać go tylko w tym miejscu bo ten króciutki fragmencik od razu przywodzi mi na myśl genialny mariaż muzyki ludowej z noepierogami spod znaku Red Jasper - ja proszę o więcej takich pomysłów! Rozwijając się dalej Legenda przypomina kolejną piosenkę, choć już daleko ambitniejszą z fajnymi, trochę orientalizującymi motywami gitary - taki sobie, nader udany progmetalowy hicik. Demo 2001 jest dobrze pomyślane jako kolejne odkrywanie zestawu kart, który w brydżowej rozgrywce potrafi sporo namieszać - oto bowiem wchodzi instrumentalny Mekong. Ciekawa to kompozycja świadcząca o thrashowych korzeniach ansambla tudzież zamiłowaniu do form klasycyzujących - podniosła końcówka z gitarowym, mięsistym podkładem stanowi zjawisko jakie Dobasy łykają nader chętnie. Na uwagę zasługuje też rola gitary basowej potrafiącej przejąć momencikami "pierwsze skrzypce" - zgranie to niewątpliwie mocny atut zespołu. Pora wreszcie na dwa finałowe długaje. Kain (daruję sobie uwagi o słowach utworu bo nie to jest najważniejsze) raduje serce pięknymi (nie waham się użyć tak podniosłego przymiotnika) kontrastami pomiędzy echami thrashu a fragmentami mocno zadumanego, przeuroczego smędzęnia czy wpływami motorycznego neoprogu. Zwłaszcza owe kawałki thrashujące (na ten progmetalowy sposób) wywołują żywsze bicie serca - stara, dobra szkoła, ktoś jeszcze o niej pamięta, yeah!!! Do tego dochodzi znów pomysłowość Marcina Błaszczyka - sam miód na serce Mordorowskiego maniaka. I wreszcie Trytony - właśnie tak powinny się kończyć płyty - gramy pięknie, zaś najpiękniej na koniec - by słuchacz miał temat do rozmyślań i zachwytów jak już krążek przebrzmi i zapada nieproszona cisza. Posłuchać tej cudownej solówki Przemka, tego symfonicznego nawiązania, zaś później doskonałego klawiszowego wyciszenia (który z czymś mi się natrętnie kojarzy, ale na tę chwilę zapomnę, że jestem pjepshonym recenzentem), posłuchać i szepnąć do siebie: my, Polacy też potrafimy grać, i to jak! Nie chcę w tym miejscu wyjść na narodowego szowinistę, gdyby Legendę nagrała grupa z Ugandy to też bym jej pogratulował. Trytony to zachwycający kawałek, Amen.

"Analizując" ten krążek celowo pominąłem cienie przeszłości w postaci syndromu Abraxas snującego się za niektórymi muzykami kapeli niczym smród po gaciach. To już inny rozdział, inna muzyka. Uszanujmy to.

Demo 2001 by Forgotten ma swoje słabe strony, a jakże. Kuleją texty, kuleje produkcja i w efekcie brzmienie - zwłaszcza gdy chodzi o selektywność. Kuleje brak dobrego, szukanego przez zespół wokalisty (basista Tomek Szmidt śpiewa przyzwoicie, ale nic ponad to). Kuleje... tylko co z tego?! Nie kuleje pomysłowość, ani ambicja, nie kuleje umiejętność dostarczenia słuchaczowi sporej dawki pięknych, muzycznych przeżyć. Poczekam... gdzieś kiedyś napiszę recenzję debiutanckiego albumu naszych bohaterów. Jeszcze nie teraz, ale kiedyś. Wytyczona w mroku droga tętni odgłosami tych, którzy się zbliżają. Są już blisko, coraz bliżej.

Dobas (26 sierpnia 2002)
www.caladan.art.pl/recenzje_sc.php?id=230
-------------------------------------------------------------------------------------
Troszeczke sie przestraszylem samiutkim rytmem na poczatku, ale zaraz fajnie wszedl bas (widac jak basista szczesliwie nie spiewa to wyzywa sie udanie na samej grze i dobrze! :-) Potem jest juz bardziej tradycyjnie, znow hammondujace klawisze Marcina, ale i kolejne udane partie basu. Klimatyczne zwolnienia no i to na co czekalem - ten Red Jasperowski flecik - pieknie, tylko ciagle go za malo, za malo Przemko! No i koncowa niezla jazda - mi sie podoba. Moze nie rewelacja, ale solidna kompozycja.

Dotyczy utworu "Sabbaoth"

Dobas (7 listopada 2002)
m@pl - polska lista dyskusyjna miłośników Marillion

-------------------------------------------------------------------------------------

a na poważnie, to z przedstawionego repertuaru podobały mi się 'Kain' i 'Trytony'. 'Mekong' trochę za szybki i trochę za łomotliwy imho.

Grendel (7 listopada 2002)
m@pl - polska lista dyskusyjna miłośników Marillion
-------------------------------------------------------------------------------------
[...] fajna muza czy wy kiedyś nie graliście koncertu w Radomiu??

Jatus (14 października 2002)
www.olga.pl/promo/show/771
-------------------------------------------------------------------------------------

Fajna balladka, nieźle wam to wychodzi... wokal pasuje, fajne jest to intro gitarkowe... tylko te klawisze mi nie podchodzą :), ja po prostu mam wstręt do syntezatora, ale jestem przek
onany ze wiele osób przepada właśnie za takimi wstawkami. So... keep playing!

Abra (13 lipca 2002)
www.olga.pl/promo/show/771
-------------------------------------------------------------------------------------

Zajebiście grają, cóż więcej pisać...

Sivy (12 czerwca 2002)
www.olga.pl/promo/show/771
-------------------------------------------------------------------------------------

O kurde, jaka wyjebista muza!! Słyszałem wiele zespołów z podziemia, ale Was to słucham dosłownie z przyjemnością. A to już coś :) bo jeszcze żaden zespół nie spodobał mi się jak Wy. Tak trzymać!!!

Tomek (08 czerwca 2002)
www.olga.pl/promo/show/771
-------------------------------------------------------------------------------------

Nieźle, naprawde nieźle. Anioł jest super!!!

wytrych (31 maja 2002)
www.olga.pl/promo/show/771
-------------------------------------------------------------------------------------
Ostatnio ściągnąłem z www.olga.pl 2 kawałki zespołu Forgotten.
Przyznam, ze jeden mnie zmiażdżył - Anioł.

[...]

DziamDziam a.k.a Irreligious
http://board.fpp.pl/

-------------------------------------------------------------------------------------

Takie zespoły przywracają mi wiarę w polską muzykę...

KOZA71 (15 marca 2002)
www.olga.pl/promo/show/771
-------------------------------------------------------------------------------------
Witam wszystkich!

Ostatnimi czasy w moje ręce trafił CD formacji Forgotten zatytułowany po prostu "Demo 2001". Zawiera pięć konkretnych kawałków:

"Anioł" - delikatny gitarowy wstęp jest nieco mylący, całość z wolna przekształca się w klimatyczny gothic - thrash - artrock, utwór w całości po polsku z niezłym tekstem (generalnie wszystkie utwory na tym demo cechują przemyślane i niebanalne teksty).

"Legenda" - długi numer, niezłe folkmetalowe brzmienia płynnie zmieniają się w klimat znany z Kata (a konkretnie z płyty "Bastard"), mam wrażenie, ze wokal troszeczkę stylizowany na Romka Kostrzewskiego, z czasem całość przechodzi raczej w ... Yes? Chyba tak. Jeszcze trochę przefiltrowanych gitar i wokali, motywów arabskich... Generalnie nieźle... Gdyby tylko wokal był lepszy (ale o tym w podsumowaniu).

"Mekong" - Pestilence z czasów "Spheres" się kłania... Tylko trochę lżej, z czasem niezły elektroniczny, ambitny thrash, folkowo połamana perkusja, całość zdecydowanie tylko instrumentalna, pod koniec - gothic i "efekt kosmosu".

"Kain" - wstęp wolny, balladowy ale niepokojący... Art - folk - gothic, płynące fleciki w tle, motywy smutne przeplatają się z wesołymi, przejście w dobry, techniczny thrash, dużo dobrze wkomponowanych brzmień elektronicznych...

"Trytony" - plumkający początek, gitara stanowi tło, w tym numerze najważniejsze są inne brzmienia - przynajmniej mam takie wrażenie słuchając tego kawałka...

Podsumowując: To demo to kawał naprawdę niezłego technicznie, kompozycyjnie, tekstowo i nowocześnie zagranego metalu, z elementami etnicznymi i elektronika. Thrash, artrock, folk i gothic mieszają się tu w dobrych proporcjach i w odpowiednim czasie... I wszystko byłoby ok, gdyby nie jedna rzecz - wokal.

Być może się czepiam, ale naprawdę niezła muzyka jest trochę zgaszona, może nie tak fatalnym jak w Annaliście, ale mocno nienajlepszym wokalem. Sorry... Panowie - albo growl, albo panna z dobrym białym głosem (swoja droga do tej muzyki przydałby się tzw. żeński backing vocal) albo ciężka (i skuteczna!) praca nad gardziołkiem - sama muzyka jest naprawdę rewelacyjna i bardzo dobrze skomponowana, trzeba tylko popracować nad śpiewem i będzie git!!!

Demo zostało nagrane w studiu DELTA w Złotniczkach w składzie:

Marcin Błaszczyk - klawisze
Marcin Mak - perkusja, chórki
Przemko Skalec - gitara, flet prosty, chórki
Tomek Szmidt - gitara basowa, śpiew, gitara klasyczna

Pozdrawiam wszystkich
Ziutek

20 stycznia 2002
muzykowanie ludowopodobne MUZYKANT <MUZYKANT@MAN.TORUN.PL>

-------------------------------------------------------------------------------------
Wykonanie markowe:) O klawiszach już wspominałem. Poza tym ...all gra!!! pozdrawiam

dario(21 stycznia 2002)
www.olga.pl/promo/show/771
-------------------------------------------------------------------------------------
Ciekawe granie, wokal bardzo dobry ale zrobiłbym to nieco inaczej. Ogółem dobra robota.

Morgoth(23 styczeń 2002)
www.olga.pl/promo/show/771
-------------------------------------------------------------------------------------
Niezła muza. Całkiem kurwa nieźle. Wokal do dupy a poza tym miód.

bartek(06 lutego 2002)
www.olga.pl/promo/show/771
-------------------------------------------------------------------------------------
Przesłuchałem cały jeden utwór (Anioł) i co mogę powiedzieć ... Chłopaki, zrobiliście dokładnie to o czym marzyłem aby usłyszeć .. i to w pozytywnym tego wszystkiego znaczeniu bo dla mnie jest to połączenie dobrego Heavy Metalu z Markiem Grechutą .. Wielkie Brawa dla tekściarza .. Jedno co mnie delikatnie uderza to brak wyraźnej gitary solowej. Solo na klawiszach nie przeszkadza ... (może to tylko moje spaczenie klasyka...) Oby tak dalej ... jak się bardzo nie obrazicie ... do zmiksuję ten kawałek i dodam do niego solo gitarowe... Podeślę wam jak się spodoba to wam dodam rozpiskę na solówkę .. Poza tym Wielkie Brawa !!!! Oby tak dalej ...

An-Dark (28 lutego 2002)
www.olga.pl/promo/show/771
-------------------------------------------------------------------------------------
Anioł powiadasz? To posłuchaj Legendy, też super. Forgotten to fajna kapela która udowadnia, że metal to nie tylko sfuzzowane na maksa gitary+cholernie szybkie kostkowanie, ultraszybka nawalanka na garkach i ryk wokalisty (grołling hehehehe) czyli Deathmetal w pełni (nie żebym nie lubił, ma swój urok). Okazuje się, że można grać ciężko a do tego melodyjnie. I właśnie za to duże brawa. Właśnie ściągam utwór Kain. Jak to możliwe, że wcześniej go przeoczyłem?

Drachu (07 marca 2002)
www.olga.pl/promo/show/771
-------------------------------------------------------------------------------------
Po pierwszych dźwiękach słuchanego demo, od razu dostrzegalny jest folkowy charakter zespołu. Większość muzycznych przestrzeni wypełnia gitara akustyczna, klawisze, flety, klarnety, chórki. Nie oznacza to, że nie ma tam gitar elektrycznych - owszem są, ale nie wypadają najlepiej, uderza banalna technika i zbyt niski ich ton w stosunku do wywindowanego wokalu. Klawisze oczywiście giną gdzieś w tle. Ciekaw jestem, czy jeszcze przyjdzie mi usłyszeć polską produkcję demo z ładnie "widocznymi" klawiszami. O partiach perkusyjnych też nie można się wypowiadać w superlatywach, ale w takiej stonowanej muzyce, nie razi to aż tak bardzo. Najlepiej na tle tego wszystkiego wypada wokal Tomka i wspierające go chórki. Mnie osobiście Forgotten bardzo podoba się w spokojnych fragmentach, gdy pozostają tylko akustyk z czystym śpiewem. Jeśli mógłbym coś poradzić, to proponowałbym skupienie się tylko na gitarach akustycznych (ewentualnie z basem), czystym, melodyjnym wokalem, lepiej dopracowanymi klawiszami i jakiś bongosach zamiast tradycyjnych garów. Wypadłoby dosyć interesująco i na pewno lepiej.
Ocena: 5/10

Arkadiusz "Arus" Młyniec
www.nbc.art.pl
-------------------------------------------------------------------------------------
Brawo za Mekong !!!!!!!! (m.in. za to ze nie ma wokalu:-))))
Tak trzymać.

DDAREK
The Dance of Eternity - polska lista dyskusyjna miłośników Dream Theater
-------------------------------------------------------------------------------------
Na razie słucham utworu Anioł. Całkiem nieźle to brzmi... ale czy u was
śpiewa Michał Wiśniewski ;> ? Bo na początku to jakbym jego słyszał, choć
musze przyznać ze w tej ostrzejszej partii jest ok. Za dużo klawiszy. Fajne
linie melodyczne.

Legenda:
Znowu za głośno klawiszoffce, już na początku :). Jednak ten wokalista jest
całkiem niezły heh. Fajna solówka zalatująca jakimiś orientalizmami ;).
Bardziej mi się podoba niż Anioł, bardzo fajny klimat ma ten kawałek.
Świetnie się słucha.

Mekong:
Zaczyna się dość technicznie. Cyborgi ? ;> Bardzo fajny kawałek :). Tylko
tyle mi do łba przychodzi.


Sorry za chaos ale pisałem to słuchając na bieżąco.

BEAST
The Dance of Eternity - polska lista dyskusyjna miłośników Dream Theater
-------------------------------------------------------------------------------------
Nie powiem aby po pierwszym przesłuchaniu od razu ta muzyka do mnie trafiła. Ale w końcu udało się.
Cóż mogę powiedzieć, mój faworyt to Mekong - jak dla mnie rewelacja,
naprawdę jestem pod dużym wrażeniem.

Anioł i Legenda - na początku nie mogłem się przyzwyczaić do wokalu, ale
powiem szczerze, że im więcej słucham tych utworów to tym bardziej
podchodzi mi śpiew.

Jestem naprawdę pod dużym wrażeniem po kilkunastokrotnym przesłuchaniu tych
kawałków ....i co by nie mówić .czekam na następne :-))))

JurekNS
The Dance of Eternity - polska lista dyskusyjna miłośników Dream Theater
-------------------------------------------------------------------------------------
* Jeżeli mogie po przesłuchaniu legendy :
1. macie zajebistyczny wokal !!!!!!!!!!!!!! Koleś jest czaderski - należom
mu siem pochwały za dobry głos ... choć może jeszcze raz by to nagrać byuo
:o)
Ale głoś ma po prostu taki, że ja siem pytam, czy tacy ludzie to som tylko
jeden na miljon,
czy wszyscy siem przenieśli do Stanów ;)
2. za cicho wiosła IMO ...
3. flangerek ( phaser chyba nie ? takie fragmenty jak : +/- kilkanaście
sekund 2:00 ) za szeroki IMO ( byłby czadzik jakby nie wchodził na takie
wysokie
częstotliwości ) - taki szczegół ...
4. Za głośno całe te klawisze ... Aż se próbujem wyobrazić jakby to
zabrzmiało jakby tych klawiszy było mniej ...
ach ... :o)
5. Ja bym dał tam przy 5:00 jakiś dilej długi na wokal ...
5. za duzo klawiszy i innych takich ... a za mało wioseł :-)
A poza tym to aż siem zdziwiłem, bo profesjonalizm tego mnie przerósł !
Zarówno nagrania, jak i aranżacji - brawo !
Teraz idem słuchać dalej innych kawałków :)

hefalump
pl.rec.muzyka.gitara
-------------------------------------------------------------------------------------
Ściągnąłem sobie ta Legendę. I musze przyznać ze całkiem spory kawał
profesjonalizmu otacza ta piosnkę, choć jakieś takie strasznie mroczne mi
się wydało. Nie wiem może i taki był wasz zamiar. Ale ta mroczność mi aż
podchodzi pod muzykę dla "największych i nieustraszonych twardzieli" (chodzi
o rożne death metale, czy jakieś inne EVIL metale :) )

Może powinniście się zgłosić do jakiejś agencji wspierającej młode talenty.
Myślę ze udałoby się wam przebić przez rynek.

Aha. A ten wokal wcale nie jest taki nadprzeciętny.

Grzechu
pl.rec.muzyka.gitara
-------------------------------------------------------------------------------------
Anioł
Hehe, zajebiste, momentami brzmi jak King Crimson..

Trochę reverbu na werbel by nie zaszkodziło. Na moich dupianych słuchawkach w pracy 
stopy prawie nie słyszę.

Kurde, jak już klawisz tak naparza, to mógłby sobie kupić jakiegoś Mooga, Oberheima 
albo przynajmniej Korga Prophecy. Strasznie cyfrowo brzmi, cokolwiek tam nie ma 
(niektórzy to lubią, kwestia gustu). 

Na czym gitarki robiłeś ? Podoba mi się brzmienie bardzo.

Michał Doniec
pl.rec.muzyka.gitara
-------------------------------------------------------------------------------------
Ściągnąłem te mp3. Przesłuchałem dwóch.

To się ma tak do metalu jak Led Zeppelin do Vadera.
Dla mnie to jest tzw. progressive metal, czyli coś, co jest połączeniem 
rocka progresywnego i klasycznego heavy metalu, czyli karykatura obydwu 
gatunków.

Lepiej by było, jakbyście grali ostrzej. Posłuchajcie sobie Turbo. To z 
Waszych okolic.

PS: Ta trochę krytyczna ocena w cale nie wynika z tego, że nie przepadam za 
klawiszowcem z Forgotten.

Paweł Świrek
pl.rec.muzyka.metal

-------------------------------------------------------------------------------------

 

Wróć do:
-----------
Audio
Główna